Na pustkowiach Amadal nie pije się kiru dla przyjemności. Pije się go, by dojść do następnej oazy.
Karawany parzyły go w żelaznych kociołkach długo i gęsto. Napar był mocny, wytrawny i wysuszający, ale pozwalał iść dalej mimo upału, zmęczenia i bezsenności. Mówiono, że po nim można maszerować jeszcze pół dnia, nawet gdy ciało już dawno chciałoby się poddać.
Najbardziej surowy charakter z całej czwórki. W aromacie kakao i prażone ziarno, w smaku gorzka czekolada, orzech i lekko dymna nuta. Kwasowość bardzo niska, napar ciężki i treściwy, z wyraźnie suchym finiszem. To kir drogi — nie umila podróży, lecz pozwala ją przetrwać.
100% arabika, raj pochodzenia ziaren: Brazylia, profil palenia: espresso
Pliki cookies i pokrewne im technologie umożliwiają poprawne działanie strony i pomagają dostosować ofertę do Twoich potrzeb. Możemy wykorzystywać pliki cookies własne oraz naszych partnerów w celach analitycznych i marketingowych, również w celu dopasowania treści reklamowych do Twoich preferencji. Możesz zaakceptować wykorzystanie wszystkich tych plików lub dostosować użycie plików do swoich preferencji.